FORUM MATEK PRZECIW DYSKRYMINACJI OJCÓW 

 

PISMO DO PREMIERA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

DONALDA TUSKA

   

 

Inicjatywa Matek Ojców Przeciwko Patologii            Dnia,10.01.2012r.                                                                            

Prawa Rodzinnego

 

FORUM MATEK PRZECIW DYSKRYMINACJI OJCÓW

   www.forummatek.pl

 

Janina  Fabisiak                                        

mf2@3arch.pl                                                        

                                                                                  PREZES   RADY    MINISTRÓW

                                                                                  Pan   DONALD   TUSK

Teodozja Strawczyńska 

strawczynska@tlen.pl                                                                              

 

 

PANIE PREMIERZE ,

My zdesperowane babcie , zgromadzone wokół założonego FORUM MATEK PRZECIW DYSKRYMINACJI OJCÓW zwracamy się do Pana Premiera o zainteresowanie się kwestią szerzącego się bezkarnie  i szkodliwego społecznie zjawiska dyskryminacji  naszych synów jako ojców dzieci ,krzywdzenie naszych wnuków  i  nas samych - dziadków ojczystych jako rodzin wnuków w sytuacjach separacji i rozwodów .

Skala zjawiska jest na tyle szeroka i nieprawdopodobnym  jest , aby Pan Premier nie miał wiedzy , co do istnienia w kraju  nieprawidłowości  na tym odcinku.

 Jak to jest Panie Premierze , że są uregulowania prawne wynikające   z KONWENCJI , których w praktyce się nie stosuje a Państwo to toleruje ,a tym samym utrwala te nieprawidłowości , choć godzą w człowieka .  

Do kogo ma się udać  Obywatel , który szuka pomocy   jeśli zawodzą sądy  i instytucje do tego powołane  a sprawa dotyczy ich zakresu działania . Czy ma udać się do Trybunału w Strasburgu ze skargą, że Państwo Polskie nie zapewnia mu ochrony i nie respektuje podpisanych Konwencji  m. in. takich  jak :O Ochronie Praw  Dziecka ,   O  Ochronie Praw Człowieka .

Takie procesy są już coraz liczniejsze , Polska przegrywa w kwestiach dyskryminacji   ojców  przez obecny system  prawa rodzinnego i z tego nie wyciąga się żadnych wniosków i  nie  wprowadza  stosownych zmian.

Inne kraje mają już wypracowane mechanizmy , które   chronią dziecko i ojca , u nas  nie .Tam gdzie można by zadziałać w sposób skuteczny tworzy się  jedynie pozory rozwiązań.

Konferencje i spotkania  pewnym gremiów ,to strata czasu i wydanych

  środków , bo po ich odbyciu nic się nie zmienia .Pozostaje  ten sam problem , wszechobecny problem dyskryminacji ojców  i krzywdzenia dzieci  .

 

Jest biologicznie   i naukowo udowodnione , że mężczyzna -to też człowiek i należy mu się ochrona od Państwa i ochrona jego dziecka.

Dyskryminacja ojców jest powszechnym zjawiskiem w wydawanych przez sądy rodzinne orzeczeniach , które każdorazowo orzekają na niekorzyść ojca. Następuje izolacja dziecka nie tylko od ojca  ale i od dziadków ojczystych .

Rodzi się zatem pytanie , czy polski mężczyzna ojciec ,odbiega swoją naturą od mężczyzny -ojca z innego kraju? Czy polska kobieta matka , ma zawsze te wyjątkowe cechy , które zawsze ją predysponują do zajmowania się dzieckiem  .

Dopracowano się już instytucji  udzielania urlopów wychowawczych dla mężczyzn , ale dotyczą te rozwiązania  ojców , pozostających w związkach małżeńskich .A tu problem się sprowadza do  mężczyzn -ojców po rozwodzie .

 

    Matki przy udziale sądów rodzinnych, wypracowały skuteczny sposób na pozbawienie dzieci ojców . Nie zapominają  jednak o najważniejszym, o zapewnieniu sobie i  dziecku alimentów od ojca dziecka co uzyskuje się szybko  bo w tym zakresie sąd jest nad wyraz  bardzo skuteczny.

Separacja  lub    rozwód z małżonkiem  , jest rozwodem z dzieckiem .

 Kierowane do sądu przez ojców wnioski o ustalenie kontaktów z dzieckiem , czy o ustalenie bezpośredniej opieki  nad dzieckiem ,z wykazaniem zaniedbań ze strony matki na odcinku wychowawczym ,także poprzez  wychowywanie dziecka w duchu wrogości do drugiego rodzica , w  ponad 97 % są rozpatrywane na niekorzyść ojców .

 

Matka , to matka .Nawet najgorsza matka  ,jest lepsza niż najlepszy ojciec .

  takie panuje przekonanie  w prawie , w sądach ,w  rodzinnych ośrodkach diagnostyczno konsultacyjnych,

 

W Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym  brak jest jasnych  zapisów i reguł , które by pozwoliły na ich zastosowanie wobec takiego rodzica, który traktuje dziecko  jak  narzędzie walki z ojcem .Brak  jasnego nazwania takich zachowań jako szkodliwych  w procesie wychowawczym dla dziecka, choć to szeroka skala zjawiska .

Są  jedynie opracowania  i wypowiedzi naukowców nawet postanowienia Sądu Najwyższego- ale to co nie napisane w kodeksie może być dowolnie stosowane w ramach niezawisłości sędziowskiej   .

Tu do wydawanych wyroków  dochodzą własne oceny sędzin , przy istnieniu  ukształtowanych uprzedzeń do ojców  jak i około systemowe rozwiązania, które nie pasują do dzisiejszych czasów.

 

 Pomimo  zaleceń  o szybkim rozpatrywaniu spraw dotyczących kontaktów z dziećmi , w praktyce jest to nie realizowane . Procesy majątkowe można prowadzić w nieskończoność, najwyżej uzyskać    jeszcze odsetki .Tu jest sprawa poważniejsza , bo dotycząca małych dzieci , gdzie udzielona dziecku  pomoc w odpowiednim czasie , rzutuje na jego przyszłe życie .

Zamiast szybko podjąć potrzebne dla ochrony dziecka decyzje , także aby nie

dopuścić do osłabienia więzi emocjonalnych dziecka z ojcem , sprawy się przeciągają w nieskończoność. Wygląda to  na  celowe działanie , bo prowadzi w konsekwencji do sytuacji , że sama  sprawa się rozstrzygnie albo na ojca znajdzie się w międzyczasie jakiś „kwit”.

Tu chodzi o znieczulicę  społeczną   sądów  i o brak wrażliwości na krzywdę .

 

    Jest duża  nieprawidłowość  stosowania przez sądy natychmiast w ciągu 5 lub 10 dni  procedury zabezpieczania  pobytu dziecka przy matce bez wysłuchania zdania ojca i przedstawienia przez niego dowodów.  Odbywa się to poza procesowo , jednoosobowo . Matki o tym wiedzą i powszechnie to uprawnienie wykorzystują.

TO JEST WYROK WYDANY NA DZIECKO I OJCA  ale też na matkę.

 

Od chwili gdy sprawa wpłynie do sądu , toczy się w jednym kierunku , w kierunku  znalezienia czegoś na ojca.  Konflikt jest „cudownym rozwiązaniem prawnym” , podobnie jak zasada dobra dziecka .Powołaniem się na te wyrażenia można uzasadnić  wszystko . Skoro konflikt jest tak opłacalny , to należy go stworzyć a następnie eskalować. Na tym  szczególnie zależy matkom , bo to im przynosi korzyść. Nikt  już nie wnika w przyczyny konfliktu , czy np. ojciec  słusznie dopomina się o realizacje kontaktów , których mu matka zabrania , ale konflikt jest . Matka dziecka nie dopuszcza do porozumienia.

A jeśli jest brak porozumienia- co przewiduje kodeks rodzinny -   to ojcu się ogranicza władzę rodzicielską  i ogranicza kontakty , uzasadniając że dziecko ( 3, 5 , 7 –letnie ) ich nie chce.  Nie chce  bo tak mówi matka.  To rzekomo  dla dobra dziecka .Nikt nie wchodzi w przyczyny odmowy dziecka , które leżą zwykle po stronie matki , która  nastawia negatywnie dziecko przeciwko ojcu , wychowuje  go  w duchu wrogości do drugiego rodzica .Jeśli ojcu przyznaje sąd widzenia z dzieckiem na 2 lub 4 godziny co 2 tygodnie to  więź ustaje.   Dzieci kochają  oboje rodziców. Nam dziadkom i babciom nie trzeba tego udowadniać.

 

Ograniczenie władzy rodzicielskiej wynikłe z mocy ustawy w sytuacjach braku porozumienia , na który to   zapracowuje matka,  powoduje negatywne skutki dla ojca i dziecka .Nikt już nikomu  nie tłumaczy ,że to nic nie znaczy , że  tak przepis  jest, ale bez większego znaczenia .  

 W odczuciu społecznym jest to negatywne postrzeganie ojca w przedszkolu , szkole i innych instytucjach , a także w oczach samego dziecka .

Można by się zgodzić z tym ,iż gdyby było narzucone przez sąd  z góry porozumienie o określonej treści , którego nie respektuje ten właśnie rodzic –ojciec – to można by go ukarać  .I należy to czynić!

Ojca  się jednak  czyni się odpowiedzialnym  z mocy ustawy, za każdy brak porozumienia , czyli za nie zastosowanie się do dyktatu matki .

Komu służą takie ustalenia w kodeksie rodzinnym i jaki jest  sens takich regulacji ustawowych ?

     To jest właśnie  zadanie aby te regulacje zmienić.

  Następna sprawa to zasadność  funkcjonowania RODK-ów.            

Pracownicy  rodzinnych ośrodków diagnostyczno konsultacyjnych , zwani biegłymi ,  swoimi opiniami skierowanymi przeciwko ojcom , biorą udział w tym procesie niszczenia dzieci , odbierając im ojców. 

Kwalifikacji jak i opinii pracowników RODK nikt nie weryfikuje , choć wydają je niejednokrotnie w warunkach nadużyć psychologicznych . 

Taki pracownik rodzinnego ośrodka cieszy się pełnym zaufaniem a jego opinie uznaje się za wiarygodne  przez sędziów rodzinnych,  choć  są niejednokrotnie zwykłymi bublami .

W ciągu 1 do 3 godzin  specjalista z rodzinnego ośrodka ( rodk) , czyta  z człowieka jak z książki , niemal jak jasnowidz.

Psycholog rodk  wie wszystko .

Tak dalece wie ,że odczytuje  osobowość  badanych na zasadzie niemal wróżenia  z fusów, przy wzięciu pod uwagę kształtu głowy , na zasadzie narysowania drzewka z gałęziami lub bez ,   z grubym lub cienkim korzeniem, na zasadzie dziury w piasku w piaskownicy .

To nie żarty , to rzeczywistość.

Ojciec wykształcony – inżynier, architekt, prawnik , lekarz , pilot nie ma szans na pozyskanie  właściwej oceny swojej osobowości.

Gdyby ich zachowanie –ojców dzieci w czasie wizyt w  ośrodku rodzinnym  sprowadziło się jedynie do udawania i przytakiwania tym   specjalistom z rodk      odegrania  roli pokornego- bo wszystkim wiadomo ,że podglądają  z określonego miejsca,   to może by coś wskórali .

Oni   ojcowie , nasi synowie ,jako osoby wykształcone , z poczuciem   wartości  własnej osoby, nie są zdolni do zaakceptowania  takich nierozważnych posunięć.   .Wyrażają swoje zdanie. Karą za to jest izolowanie  ich od własnych   dzieci  a nas w konsekwencji jako rodziców ojca , od naszych wnuków.

 

PANIE PREMIERZE , My kobiety matki i dziadkowie w podeszłym wieku , które wychowałyśmy swoje dzieci  , swoich synów na wartościowych ludzi , 

aby uzyskać kontakt  lub tzw. widzenie z wnukami , w których wychowaniu uczestniczyliśmy do pewnego czasu , mamy być poddawane obróbce tych rzekomych specjalistów z rodk ? Czy to jest normalne , czy to prawidłowe , co się chce takimi badaniami dowieść  przez godzinę lub dwie?

Czy Pan jako dziadek, poddał by się jakimś sprawdzianom według ich kryteriów jak z czasów leninowskiej Rosji !

Czy Pan sobie wyobraża ,że musi Pan razem ze swoją żoną  iść na badanie do RODK  żeby   móc spotkać się ze swoim wnuczkiem- ukochanym maluchem?

Po co się dopuszcza takie rozwiązania , przecież sam fakt testowania jakimiś udziwnionymi  metodami , ubliża nam i ubliża społeczeństwu. A tylko dlatego że chcemy widywać swoich wnuków. Inne państwa nie mają takich  instytucji.

Dość już tych nonsensów. Albo sędziowie są specjalistami w pewnej dziedzinie i przy pewnym doświadczeniu  są zdolni do  szybkiego  i prawidłowego orzekania w sprawach dotyczących dzieci , albo idą w innym kierunku , sprzecznie z polityką  rodzinną  państwa  ,chyba że państwu zależy na takich jak obecnie rozwiązaniach a my tego nie wiemy .

Przecież oni nie biorą odpowiedzialności za nasze dzieci , naszych wnuków a dzieci to nie własność państwa .

  Egzekucja kontaktów

Wnioski kierowane o egzekucje ustalonych przez sąd kontaktów nie  są   realizowane i zamiast egzekucji  sąd prowadzi   postępowanie zmierzające do podważenia wcześniej wydanego przez inny sąd postanowienia .

Ponownie kieruje się mężczyznę ojca na badania  do rodk, aby na niego znaleźć przysłowiowego  „haka”.  Całkowita dowolność  w opiniowaniu , nawet z pogwałceniem ustalonych standardów, bez żadnej weryfikacji i odpowiedzialności. Jak mężczyzna ojciec nie podda się badaniom , jest to traktowane za uniemożliwienie sądowi pozyskania tego dowodu , jak się podda   to wychodzi z tej oceny   z opinią, że nie zna potrzeb emocjonalnych dziecka .

 I koniec ! Jak  będzie podważał opinie , to zapracuje na zarzut agresywnego .

System rozwiązań prawnych i mentalność sędziów , którymi są przeważnie kobiety , sprzyja wypaczeniom.  Na naszym FORUM i w Stowarzyszeniach obrony praw ojców i dzieci mamy setki takich- i do tego jednakowych w swoim rodzaju- przykładów.

 

Przy takiej praktyce w stosowaniu prawa  nie możemy jako Państwo Polskie wypowiadać się krytycznie   co do rozwiązań w innych krajach  .

   W Niemczech stosowana jest dyskryminacja skierowana na dyskryminacje rodziców o innej narodowości.

 U nas niszczy się swoich obywateli w majestacie prawa .Niszczy się najbardziej wartościowe , odpowiedzialne jednostki, ojców dzieci .Ojciec lekarz , prawnik , lotnik , architekt, elektronik ,prawnik /bo takie rodziny skupiamy w FORUM / jest podejrzany , bo chce widywać się ze swoim dzieckiem w okresie separacji. Po rozwodzie chce go wychowywać sam , bez alimentów od b. żony. Otrzymuje odpowiedź  NIE!

 Jeśli przywiezie dziecko do siebie - musi  je kwitować ,jak nie odda- odbierze mu  go policja !  Pan Premier nie wierzy? Mamy filmy .Zaprezentujemy.

Najbardziej   komfortową sytuację mają ojcowie , których los dzieci nie interesuje. Wolą  wybrać budkę z piwem .Ich nikt nawet nie zmusi do płacenia alimentów na swoje dzieci .Nasi synowie i my za nich płacimy , choć nam się utrudnia kontakty z własnymi   wnukami.

O co tu zatem chodzi , czy tak ma polegać praworządność w stosowaniu prawa przez pryzmat  tak istniejącej praktyki  sędziów  rodzinnych i oczekiwań społecznych ?   Czy  każdy sędzia jest do wykorzystania w każdej sprawie , pomimo  jego przekonań , uprzedzeń , choćby do mężczyzn?

 

 Jest w polskich rozwiązaniach systemowych wiele instytucji , którym powierzono z mocy ustawy stosowne kompetencje . Rzecznikowi Praw Dziecka – ochronę dzieci zgodnie z podpisaną przez Prezydenta Konwencją O Ochronie  Praw Dziecka  , Rzecznikowi Praw Obywatelskich ,  zgodnie z ratyfikowaną   przez Polskę   Konwencją    ochronę człowieka – obywatela  .

Dlaczego zatem nie dostrzega się problemów z pozycji tych Rzeczników, czy liczy się , że w nieskończoność ojcowie pozwolą pomiatać nimi i ich dziećmi ?

Jest także obowiązująca  Konstytucja  i w niej zapisana zasada bezstronności i niezawisłości sędziowskiej  oraz że rodzice mają  prawo do wychowywania dzieci. Czy te racje można pogodzić i jak się zachować ,gdy sądy stosują  własną   politykę rodzinną  niszczącą    rodziny.

Czy w takim przypadku  jedynym wyjściem jest  pozwolić się zniszczyć przez urząd państwowy-sąd  i pozwolić niszczyć dziecko ?

Kto i za co odpowiada .  Sąd  wypacza  ducha i literę przepisów, bo je   interpretuje , kierując się stereotypowym podejściem do problemu , że tylko matka jest zdolna prawidłowo wychowywać dziecko, a ojciec jest od przynoszenia pieniędzy . Kto za to odpowiada , czy to zgodne z polityką państwa , bo takie się odnosi wrażenie .

 

        Organ nadzorczy nad sądownictwem  - Krajowa Rada Sądownictwa , nie dostrzega żadnych nieprawidłowości , nawet gdy się je wykazuje  niepodważalnymi dowodami  .

Dokąd ma się udać ojciec dziecka ? Kasacji w sprawach rodzinnych zasadniczo nie ma , więc brak  jest nadzoru merytorycznego .  Zamiast sądu rodzinnego ,  orzeczenia wydają  de facto ośrodki rodzinne  poprzez wydawane przez nich opinie , przez nikogo nie weryfikowane. Sądy powielają wnioski tych opinii.

 

Matka z tego okresu historii  państwa ,to nie jest matka nie pracująca i uzależniona od męża. Obecna kobieta jest wyedukowana , ma własne środki , jest niezależna tak dalece , że  jej jedynie   brakuje pełnej władzy nad dzieckiem   którą sobie stwarza  indoktrynując  dziecko. To   pozwoli  jej zabezpieczyć sobie dodatkowe zabezpieczenie materialne z użyciem  dziecka , którego ojciec kocha i  jest skłonny dla jego dobra łożyć na jego utrzymanie . Prawo przewiduje alimenty na dziecko, na nią, eksmisję ojca, zabranie mu mieszkania, odebranie prawa jazdy. Matka nie ponosi żadnych konsekwencji. Wprowadzone egzekucje nie realizowanych kontaktów to fikcja !

 

Dzieci mając obydwoje rodziców , na skutek zachowań matek , z pomocą sądów  rodzinnych stają się sierotami społecznymi , bez ojców. Tych przypadków jest ponad    700.000 . Tyle rozwodów było przez ostatnie 10 lat.

 Uwagi pod adresem szkodliwości społecznej  pracowników rodzinnych ośrodków , uzyskiwane w formie licznych skarg, są ignorowane przez resort  sprawiedliwości .Czy zatem wszyscy utracili tak niezbędną w sprawach rodzinnych wrażliwość. Tu przecież chodzi o dzieci .

 

  Jak  już się trafi , choć sporadycznie pomyślna  opinia dla ojca , to wtedy wkracza sędzia ze swoją polityką dyskryminacyjną ojca i  wymyśla rozwiązania, z powołaniem się na autonomię dziecka , w zakresie odmowy  przez małe dziecko kontaktów z ojcem , bez wnikania w przyczyny odmowy  .

 

Jak to zatem jest ,że Sąd  nazywany  najwyższym biegłym ,  choć nie ma        wiadomości specjalistycznych , podpiera się opinią , której nie jest w stanie zweryfikować , z racji  właśnie braku  tej wiedzy a  autorzy  tych opracowań  są odpowiedzialni za jej treść przed Bogiem i historią. Tak właśnie rozmywa się odpowiedzialność .

 

Specjaliści  z rodk nie są w stanie zrozumieć, że ojciec - mężczyzna też ma  uczucia i dlatego chce wychowywać dziecko i się widywać ze swoim dzieckiem. Przypisują  ojcu starającemu się o dziecko, instynkty rzędu  odegrania się na matce ,choć to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością .  

Proces sądowy , który powinien szybko spowodować pewne uregulowanie sytuacji dziecka i każdego z rodziców  wobec dziecka ,kończy się po 2-3 latach postanowieniem na niekorzyść  ojca , który w międzyczasie  chcąc przyśpieszyć sprawę napisał  prośbę, albo skargę na przewlekłość i podpadł .

Prowadzi się więc sprawę dopóty  , dopóty ojcu nie wybije się z głowy dziecka .

Sąd jest pamiętliwy i wyrazi  to w wydanym przez siebie orzeczeniu .

Osiąga się zatem cel z naruszeniem dobra dziecka i rodziny , choć się na tą zasadę powołują sądzący .

Ojciec  nazywany  przez  pracowników  z rodzinnego  środka  mianem walczącego o dziecko , upokorzony i zniechęcony bezsilnością i bezsensownością swoich starań o dziecko , ma dość wieloletnich procesów, stosowanych  wobec niego bezkarnie insynuacji  ze strony rodk i sądu   - odchodzi nie chcąc resztę życia spędzić w sądzie .

Czy   taki ma być   sens pomocnych dla dziecka rozwiązań prawnych ?

 Z takimi problemami zwracają się do nas babcie i dziadkowie.

 

PANIE PREMIERZE , skoro Państwo jest niezdolne do zrealizowania tego czego się podjęło ratyfikując Konwencję O Ochronie Praw Dziecka , O Ochronie Praw Człowieka ,to  Obywatel nie może być oszukiwany,  wprowadzany w błąd ,że mu się coś należy od Państwa , jeśli są przepisy , a mężczyzna ojciec uznał, że ma   prawa i obowiązki w stosunku do swojego dziecka. Dochodzenie przez niego spraw na drodze sadowej ,nie może się wiązać z usankcjonowanym przez sąd  jego odsunięciem od dziecka, jego upokorzeniem .

Takie unormowania nie mogą mu dawać jedynie nadziei , bez możliwości realizacji . Czy ojciec mężczyzna zbyt dużo oczekuje od państwa , od instytucji na utrzymanie których płaci podatki  ,w zamian oczekując wsparcia w trudnych okresach życia .Oczekuje tego wsparcia nie tylko dla siebie , ale dla dziecka .

 

PANIE PREMIERZE ,

Skoro Państwo nie może sobie poradzić z mentalnością sędziów , którymi przeważnie są kobiety ,z odpowiednimi   uprzedzeniami  i  nie jest  wstanie znaleźć instrumentów do zmiany tego stanu rzeczy , to prosimy rozważyć ,czy

nie wprowadzić do Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego zapisów, iż tylko matka jest rodzicem , iż tylko matka o wszystkim decyduje i jest za wszystko odpowiedzialna .

Inne kraje uzależniły  otrzymywanie przez matki alimentów od nie utrudniania kontaktów .Jeszcze inne kraje  wprowadziły zapisy, iż utrudnianie kontaktów pozbawia tego winnego rodzica opieki nad dzieckiem .

 

Nasz system przerzuca całą wadliwość  rozwiązań  w zakresie prawa rodzinnego      na  ojca , z krzywdą dla dziecka .

    Nasz system nie  toleruje opieki naprzemiennej dla dzieci.

 

W dniu 05.01.2012 r. w programie  drugim o godz.17  przestawiona była sprawa  dotycząca  uprawnień małżonków po rozwodzie wobec psa .

Sędzia angielski ustanowił opiekę naprzemienną każdego z byłych małżonków dla psa w systemie równoważnym . Co 2 tygodnie pies ma przebywać u każdego z nich .

Uszanował uczucia każdej ze stron wobec psa .

 

     Nasi sędziowie  odrzucają wnioski o opiekę naprzemienną wobec dziecka,

 Jako matki tych ojców skrzywdzonych przez system , nie pozwolimy na dalsze dyskryminacje i upokorzenia , które i nas dotykają .Albo jesteśmy obywatelkami tego kraju o równych prawach , albo proszę napisać, że tak nie jest .

Nie możemy swojego życia ,które  spożytkowałyśmy dla dobra naszych dzieci  i wnucząt  pozwolić  zniszczyć  przez system obecnie obowiązujący .

Rozwiązania  są możliwe do wprowadzenia aby  usunąć albo ograniczyć szerzące się nieprawidłowości  ,ale trzeba woli do ich wprowadzenia .

 Woli jak dotąd nie ma .Są tylko deklaracje a dzieci rosną i nie mogą czekać .

 

Od przedstawienia problemu medialnie w formie filmu „TATO ” minęło szmat czasu . Są liczne drastyczne przypadki nawet samobójstw ojców i dzieci . Są pikiety , również pod domem Pana Premiera. Są błagania o pomoc , są apele zawarte pod   wypowiedziami zdesperowanych ojców i ich rodzin – władza jest głucha .

Władza  się obraża  na obywatela , że obywatel czegoś od władzy oczekuje ,      albo nie spełnia  ich kryterium  osobowościowego ojca –dziecka .     

       Wnioskujemy:

Szybkie  wprowadzenie do kodeksu rodzinnego   opieki naprzemiennej  każdego z rodziców nad dzieckiem. Spowoduje to zbędność funkcjonowania    psychologów z rodk .   Wymusi szybkie rozstrzygnięcia w sądach  w sprawie unormowania kwestii dzieci zgodnie z przepisami ,co się przełoży na ich dobro . Także ukróci dyskryminacje  ojca  i  rodzin ojca czyli  nas  a państwo na tym skorzysta .  

 

    Wprowadzenie tego jednego rozwiązania do prawa rodzinnego jest proste  szybkie i skuteczne  . Ma jeszcze inny ważny aspekt: skróci procesy separacyjne  rozwodowe i o kontakty z dziećmi.

Następne propozycje zmian   również  przedłożymy  i uzasadnimy .

Jedną zmianę  można wprowadzić  natychmiast.

 

Prosimy PANA PREMIERA o szybką pomoc na rzecz wprowadzenia zmian systemowych w prawie rodzinnym i w stosowaniu prawa przez sędziów w Polsce .

 

                                                     Z WYRAZAMI SZACUNKU  I  Z NADZIEJĄ :

                                                                      

                                                                 

 

    Przedstawicielki   FORUM  :    Janina Fabisiak                                               

                                                      Teodozja Strawczyńska  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

s