FORUM MATEK PRZECIW DYSKRYMINACJI OJCÓW 

 

PISMO DO POSŁÓW SEJMU VII KADENCJI

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

 

   

 

 Inicjatywa Matek Ojców Przeciwko Patologii  Prawa Rodzinnego                        Dnia,19.01.2012r.

 FORUM MATEK PRZECIW DYSKRYMINACJI OJCÓW

                      

 Janina  Fabisiak                                                     Przewodniczący

 mf2@3arch.pl                                                        Klubu Parlamentarnego

 Teodozja Strawczyńska                                         Platformy Obywatelskiej      

 strawczynska@tlen.pl                                            Polskiego Stronnictwa Ludowego     

                                                                                 kp-po@kluby.sejm.pl

                                                                                 kp-psl@kluby.sejm.pl

 

PANIE I PANOWIE  POSŁOWIE,

My zdesperowane matki ojców  dzieci   ,zgromadzone wokół FORUM MATEK PRZECIW DYSKRYMINACJI OJCÓW,  zwracamy się do Pani i Pana Posła  o zainteresowanie się kwestią szerzącego  się bezkarnie  , szkodliwego społecznie zjawiska dyskryminacji  naszych synów jako ojców dzieci ,krzywdzenie naszych wnuków  i  nas samych  -dziadków ojczystych  w   sytuacji  zaistnienia separacji i rozwodów  .

Skala zjawiska jest na tyle szeroka i nieprawdopodobnym  jest ,aby Pani i Pan Poseł   nie mieli wiedzy , co do istnienia w kraju  nieprawidłowości  na tym odcinku. Jak to jest, że są uregulowania prawne, wynikające z Konwencji ,  których  w praktyce  się  nie stosuje a państwo to toleruje ,a tym samym utrwala te nieprawidłowości , choć godzą w człowieka .  

A  gdzie obywatel , który szuka pomocy , ma się udać jak zawodzą sądy  i instytucje do tego powołane  a sprawa dotyczy ich zakresu działania . Czy ma udać się do Trybunału w Strasburgu ze skargą, że Państwo Polskie nie zapewnia mu ochrony  i nie respektuje podpisanych Konwencji  m. in. takich  jak :O Ochronie Praw  Dziecka i Ochronie Praw Człowieka .

Takie procesy są już coraz liczniejsze , Polska przegrywa w kwestiach dyskryminacji   przez obecny system ojców  i tak z tego nie wyciąga się żadnych wniosków i  nie  wprowadza  stosownych zmian.

Inne kraje mają już wypracowane mechanizmy , które   chronią dziecko , u nas  nie .Tam gdzie można by zadziałać w sposób skuteczny ,tworzy się  jedynie pozory rozwiązań.

Konferencje i spotkania  pewnym gremiów ,to strata czasu i wydanych

 środków , bo po ich odbyciu nic nie pozostaje .

Pozostaje  ten sam problem , wszechobecny problem dyskryminacji ojców  i krzywdzenia dzieci  .

 

Jest biologicznie   i naukowo udowodnione , że mężczyzna  to też człowiek i należy mu się ochrona od państwa i ochrona jego dziecka.

Dyskryminacja ojców jest powszechnym zjawiskiem w wydawanych przez sądy rodzinne orzeczeniach , które każdorazowo orzekają na niekorzyść ojca.

Rodzi się zatem pytanie , czy polski mężczyzna ojciec ,odbiega swoją naturą od mężczyzny -ojca z innego kraju?

 Czy polska kobieta matka , ma zawsze te wyjątkowe cechy , które zawsze ją predysponują do zajmowania się dzieckiem .

Dopracowano się już instytucji  udzielania urlopów wychowawczych dla mężczyzn , ale dotyczą te rozwiązania  ojców , pozostających w związkach małżeńskich .

A tu problem się sprowadza do  mężczyzn -ojców po rozwodzie .

    Matki przy udziale sądów rodzinnych, wypracowały skuteczny sposób  pozbawienie dzieci ojców .

Nie zapominają  jednak o najważniejszym, o zapewnieniu sobie od ojca dziecka alimentów, co uzyskują  szybko ,bo w tym zakresie sąd jest nad wyraz  bardzo skuteczny.

Separacja lub  rozwód z małżonkiem  , jest rozwodem z dzieckiem .

Takie panuje przekonanie w  sądach  rodzinnych , w rodzinnych ośrodkach diagnostyczno  konsultacyjnych .

 Kierowane do sądu przez ojca wnioski o ustalenie kontaktów z dzieckiem , czy

o ustalenie pieczy ojca nad dzieckiem, z wykazaniem zaniedbań na odcinku wychowawczym ,także poprzez  wychowywania dziecka w duchu wrogości do drugiego rodzica , w  ponad 90 % są rozpatrywane na niekorzyść ojca .

 

Matka , to matka .Nawet najgorsza matka  ,jest lepsza niż najlepszy ojciec .

 

W Kodeksie rodzinnym  brak jest jasnych  zapisów i reguł , które by pozwoliły na

ich zastosowanie wobec takiego rodzica , który traktuje dziecko  jak  narzędzie walki z  drugim rodzicem .Brak   jasnego nazwania takich zachowań jako szkodliwych  w procesie wychowawczym dla dziecka, choć to szeroka skala zjawiska .

Są  jedynie opracowania  i wypowiedzi naukowców ,nawet postanowienia Sądu Najwyższego ,  ale to co nie pisane w kodeksie, może być dowolnie stosowane w ramach niezawisłości sędziowskiej   .

Tu wchodzą własne oceny sędziów ,przy istnieniu ich uprzedzeń do ojców , jak i około systemowe rozwiązania .

 

 Pomimo  zaleceń  o szybkim rozpatrywaniu spraw dotyczących  kontaktów z dziećmi  , w praktyce jest to nie realizowane .

Procesy majątkowe można prowadzić w nieskończoność, najwyżej uzyskać     jeszcze odsetki .Tu jest sprawa poważniejsza , bo dotycząca małych dzieci , gdzie udzielona dziecku  pomoc w odpowiednim czasie , rzutuje na jego przyszłe życie .

Zamiast szybko podjąć potrzebne dla ochrony dziecka decyzje , także aby nie

dopuścić do osłabienia więzi emocjonalnych dziecka z ojcem , sprawy się przeciągają w nieskończoność. Wygląda to na celowe działanie , bo prowadzi w konsekwencji do sytuacji , że sama  sprawa się rozstrzygnie albo na ojca znajdzie się w międzyczasie jakiś „kwit”.

Tu chodzi o znieczulicę  społeczną , o brak wrażliwości na krzywdę dziecka.

 Jest duża nieprawidłowość  w stosowaniu przez sądy  niezwłocznie   ,w ciągu

5 lub 10 dni procedury zabezpieczania pobytu dziecka przy matce , bez wysłuchania  ojca i przedstawienia przez niego dowodów. Odbywa się to na posiedzeniu niejawnym , jednoosobowo .Matki o tym wiedzą i powszechnie to uprawienie wykorzystują .

TO JEST  „Wyrok”  WYDANY NA DZIECKO I OJCA   , ale też na matkę.

Od chwili gdy sprawa wpłynie do sądu , toczy się w jednym kierunku , w kierunku  znalezienia czegoś na ojca. 

Konflikt jest „cudownym rozwiązaniem prawnym” , podobnie jak zasada dobra dziecka .Powołaniem się na te wyrazy  można uzasadnić  wszystko .

Skoro konflikt jest tak opłacalny ,to należy go stworzyć a następnie eskalować.  Na tym  szczególnie zależy matkom , bo to im przynosi korzyść. Nikt  już nie wnika w przyczyny konfliktu , czy np. ojciec  słusznie dopomina się o realizacje kontaktów , których mu matka zabrania , ale konflikt jest .Matka dziecka nie dopuszcza do porozumienia .

 A jak brak porozumienia ,(art.58 KRO) to ojcu się ogranicza władzę rodzicielską  i ogranicza kontakty (ART.106 i  107 KRO), ponieważ dziecko ( 3, 5 , 7 –letnie ) ich nie chce .Nie chce bo tak mówi matka . Trzy letnie dziecko decyduje?

To rzekomo  dla dobra dziecka .Nikt nie wchodzi w przyczyny odmowy dziecka , które leżą zwykle po stronie matki ,która  nastawia negatywnie dziecko na ojca , wychowuje  go  w duchu wrogości do drugiego rodzica .

Jeżeli ojcu przyznaje sąd widzenia z dzieckiem na 2 lub 4 godziny co 2 tygodnie , to więź ustaje .

Dzieci kochają obydwojga rodziców , mają zatem prawo do  równych kontaktów z obydwojgiem  rodziców.

Ograniczenie władzy rodzicielskiej wynikłe z mocy ustawy w sytuacjach braku porozumienia ( art.58  ), na który to brak  zapracowuje matka,  powoduje negatywne skutki dla ojca i dziecka .

Nikt już nikomu nie tłumaczy ,że to nic nie znaczy , że taki  przepis  jest, ale bez większego znaczenia .  

 W odczuciu społecznym jest to negatywne postrzeganie ojca w przedszkolu , szkole i innych instytucjach , a także w oczach samego dziecka .

Można by się zgodzić z tym ,iż gdyby było narzucone przez sąd  z góry porozumienie o określonej treści , które nie respektuje ten właśnie rodzic –ojciec – to można by go ukarać. I należy to czynić .   

Ojca  się jednak  czyni odpowiedzialnym  z mocy ustawy, za każdy brak porozumienia , czyli za nie zastosowanie się do dyktatu matki .

Komu służą takie ustalenia , jaki jest  sens takich regulacji ustawowych ?

 

To jest właśnie zadanie , aby te regulacje zmienić .

 

Następna sprawa to zasadność funkcjonowania  RODK-ów.

Pracownicy  rodzinnych ośrodków diagnostyczno konsultacyjnych , zwani biegłymi ,  swoimi opiniami skierowanymi przeciwko ojcom , biorą udział w tym procesie niszczenia dzieci , odbierając im ojców. 

 

Kwalifikacji jak i opinii tych osób nikt nie weryfikuje , choć wydają je niejednokrotnie w warunkach nadużyć psychologicznych . 

Taki pracownik rodzinnego ośrodka cieszy się pełnym zaufaniem a jego opinie uznaje się wiarygodne  przez sędziów rodzinnych,  choć  są niejednokrotnie zwykłymi bublami .

W ciągu 1 do 3 godzin  ten specjalista z rodzinnego ośrodka ( rodk) , czyta  z człowieka jak z książki , niemal jak jasnowidz.

Psycholog  rodk  wie wszystko .

Tak dalece wie ,że odczytuje   osobowość na zasadzie niemal wróżenia  z fusów, przy wzięciu pod uwagę kształtu głowy , na zasadzie narysowania drzewka z gałęziami lub bez ,z grubymi lub cienkimi korzeniami , na zasadzie dziury w piasku w piaskownicy .

To nie żarty , to rzeczywistość.

Ojciec wykształcony – inżynier architekt, prawnik , lekarz , pilot nie ma szans na pozyskanie  właściwej oceny swojej osobowości.

Gdyby ich zachowanie –ojców dzieci  ,w czasie wizyt w  ośrodku rodzinnym  sprowadziło się jedynie do udawania i przytakiwania tym  specjalistom z rodk,     odegrania  roli pokornego   , - bo wszystkim wiadomo ,że podglądają  z określonego miejsca , to może by coś wskórali .

Oni , ojcowie , nasi synowie ,jako osoby wykształcone , z poczuciem   wartości  własnej osoby ,nie są zdolni do zaakceptowania  takich metod .

Wyrażają swoje zdanie . Karą za to ma być izolowanie ich od własnych od dzieci  a nas w konsekwencji jako rodziców ojca , od naszych wnuków.

Na takich badaniach rodzic –ojciec jest sam , przeciwko trzy osobowej

” załodze ” ośrodka .Nikt takich spotkań nie nagrywa , nie protokołuje a zatem ojciec nie ma szans na jakakolwiek obronę , nawet mając pełną rację.

W taki sposób uzyskana opinia , jest następnie przepisywana w orzeczeniach przez sąd rodzinny .

PANIE I PANOWIE , My kobiety matki  w podeszłym wieku , które wychowałyśmy swoje dzieci  , swoich synów na wartościowych ludzi ,  aby uzyskać widzenie z wnukami , w których wychowaniu uczestniczyliśmy do pewnego czasu , mamy być poddawane obróbce tych rzekomych specjalistów z RODK ?    Rodzice matki nie przechodzą takich badań.

Czy to jest normalne , czy to prawidłowo , co się chce takimi badaniami dowieść?

Czy Pani i Pan  poddali by się jakimś sprawdzianom według ich kryteriów jak z czasów leninowskiej Rosji .

Po co się dopuszcza takie rozwiązania , przecież sam fakt testowania jakimiś udziwnionymi  metodami , ubliża nam i ubliża społeczeństwu .A tylko dlatego że chcemy widywać swoich wnuków.

Dość już tych nonsensów.

Albo sędziowie są specjalistami w pewnej dziedzinie i przy pewnym doświadczeniu , są zdolni do szybkiego  i prawidłowego orzekania w sprawach dotyczących dzieci , albo idą w innym kierunku , sprzecznie z polityką  rodzinną  państwa  ,chyba że państwu zależy na takich jak obecnie rozwiązaniach a my tego nie wiemy a Państwo również nie .

Przecież oni nie biorą odpowiedzialności za nasze dzieci , naszych wnuków a dzieci to nie własność państwa .

Egzekucja kontaktów.

Wnioski kierowane o egzekucje ustalonych przez sąd kontaktów ,nie są   realizowane i zamiast egzekucji sąd prowadzi  postępowanie ,zmierzające

do podważenia wcześniej wydanego przez sąd postanowienia .

Ponownie kieruje się mężczyznę ojca na badania  do RODK, aby na niego znaleźć przysłowiowego  „haka”.

Jest  całkowita dowolność  w opiniowaniu , nawet z pogwałceniem ustalonych standardów ,bez żadnej weryfikacji i odpowiedzialności . 

Jak mężczyzna ojciec nie podda się badaniom , to jest to traktowane za uniemożliwienie sądowi pozyskania tego dowodu , jak się podda , to wychodzi z

 oceną ,że nie zna potrzeb emocjonalnych dziecka  .I koniec ! Jak  będzie podważał opinie , to zapracuje na zarzut agresywnego .

System rozwiązań prawnych i mentalność sędziów , którymi są przeważnie kobiety , sprzyja wypaczeniom.  

Na naszym FORUM i w Stowarzyszeniach obrony praw ojców i dzieci , mamy setki takich i do tego jednakowych w swoim rodzaju przykładów.

Przy takiej praktyce w stosowaniu prawa ,nie mamy  prawa jako Państwo Polskie wypowiadać się krytycznie, zarówno co do rozwiązań w krajach arabskich , jak i  o instytucjach  niemieckich .

   W Niemczech stosowana jest dyskryminacja skierowana na dyskryminacje rodziców o innej narodowości.

 U nas niszczy się swoich obywateli w majestacie prawa .Niszczy się najbardziej wartościowe , odpowiedzialne jednostki, ojców dzieci .Ojciec lekarz , prawnik , lotnik , architekt , elektronik (bo takie rodziny skupiamy w FORUM)jest podejrzany , bo chce widywać się ze swoim dzieckiem  w okresie  separacji czy po rozwodzie .

Jeśli przywiezie dziecko do siebie , to musi je kwitować , jak  się spóźni z oddaniem , to odbierze dziecko policja .Do matki takich zasad się nie stosuje .Mamy filmy , możemy je zaprezentować.

 Najbardziej   komfortową sytuację mają ojcowie , których los dzieci nie interesuje. Wolą  wybrać budkę z piwem .Ich nikt nawet nie zmusi do płacenia alimentów na swoje dzieci .

Nasi synowie i my za nich płacimy , choć nam się utrudnia kontakty z własnymi dziećmi i wnukami.

O co tu zatem chodzi , czy tak ma polegać praworządność w stosowaniu prawa przez pryzmat  tak istniejącej praktyki  sędziów  rodzinnych i oczekiwań społecznych ?

  Czy  każdy sędzia jest do wykorzystania w każdej sprawie , pomimo  jego przekonań , uprzedzeń , choćby do mężczyzn?

 

 Jest w Polskich rozwiązaniach systemowych wiele instytucji , którym powierzono z mocy ustawy stosowne kompetencje , Rzecznikowi Praw Dziecka – ochronę dzieci zgodnie z podpisaną przez Prezydenta Konwencją O ochronie  Dziecka  , Rzecznikowi Praw Człowieka ,  zgodnie z ratyfikowaną   przez Polskę   Konwencją  na rzecz ochrony człowieka – obywatela  .

Dlaczego zatem nie dostrzega się problemów z pozycji tych Rzeczników, czy liczy się , że w nieskończoność ojcowie pozwolą pomiatać nimi i ich dziećmi ?

Jest także obowiązująca  Konstytucja  i w niej zapisana zasada bezstronności i niezawisłości sędziowskiej . Czy te racje można pogodzić i jak się zachować ,gdy sądy stosują  własną   politykę rodzinną.   

Czy w takim przypadku  jedynym wyjściem jest  pozwolić się zniszczyć przez urząd państwowy-sąd  i pozwolić niszczyć dziecko ?

Kto i za co odpowiada . Jak sąd  wypacza  ducha i literę przepisów, bo je   interpretuje , kierując się stereotypowym podejściem do problemu , że tylko matka jest zdolna prawidłowo wychowywać dziecko, a ojciec jest od przynoszenia pieniędzy . Kto za to odpowiada , czy to zgodne z polityką państwa , bo takie się odnosi wrażenie .

Taki organ nadzorczy nad sądownictwem , jak Krajowa Rada Sądownictwa , nie dostrzega żadnych nieprawidłowości , nawet gdy się je wykazuje  niepodważalnymi dowodami  .

Dokąd ma się udać ojciec dziecka ? kasacji w sprawach rodzinnych  nie ma , więc brak  jest nadzoru merytorycznego .

Orzeczenia zamiast sądu rodzinnego , wydają  de facto ośrodki rodzinne  poprzez wydawane przez nich opinie , przez nikogo nie weryfikowane.

Sądy jedynie  powielają wnioski tych opinii . 

Matka z tego okresu historii  państwa ,to nie matka nie pracująca i uzależniona od męża. Obecna kobieta jest wyedukowana , ma własne środki , jest niezależna tak dalece , że jedynie jej brakuje pełnej władzy nad dzieckiem , którą sobie stwarza  indoktrynując  dziecko. To jej pozwoli stworzyć sobie dodatkowe zabezpieczenie materialne z użyciem  dziecka , którego ojciec kocha i  jest skłonny dla jego dobra łożyć na jego utrzymanie .  

Dzieci mając obydwoje rodziców , na skutek zachowań matek , z pomocą sądów  rodzinnych stają się sierotami społecznymi , bez ojców. Tych osieroconych brakiem ojców dzieci  jest ponad  milion , bo ponad   700.000 rozwodów było orzeczonych przez ostatnie 10 lat.

 Uwagi pod adresem szkodliwości społecznej  pracowników rodzinnych ośrodków , uzyskiwane w formie licznych skarg, są ignorowane przez resort  sprawiedliwości .Czy zatem wszyscy utracili tak niezbędną w sprawach rodzinnych wrażliwość. Tu przecież chodzi o dzieci .  

  Jak  już się trafi , choć sporadycznie pomyślna  opinia dla ojca , to wtedy wkracza sędzia ze swoją polityką dyskryminacyjną ojca i  wymyśla rozwiązania, z powołaniem się na autonomię dziecka , w zakresie odmowy  przez małe dziecko kontaktów z ojcem , bez wnikania w przyczyny odmowy  .

 

Jak to zatem jest ,że Sąd  nazywany  najwyższym biegłym ,  choć nie ma        wiadomości specjalistycznych , podpiera się opinią , której nie jest w stanie zweryfikować , z racji  właśnie braku  tej wiedzy a  autorzy  tych opracowań  są odpowiedzialni za jej treść przed Bogiem i historią. Tak właśnie rozmywa się odpowiedzialność .

Specjaliści  z rodk nie są w stanie zrozumieć, że ojciec - mężczyzna też ma  uczucia i dlatego chce się widywać ze swoim dzieckiem. Przypisują  ojcu starającemu się o dziecko, instynkty rzędu  odegrania się na matce ,choć to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością .  

Proces sądowy , który powinien szybko spowodować pewne uregulowanie sytuacji dziecka i każdego z rodziców  wobec dziecka ,kończy się po 2-3 latach postanowieniem na niekorzyść  ojca , który w międzyczasie  chcąc przyśpieszyć sprawę napisał  prośbę, albo skargę na przelekłość i podpadł .

Prowadzi się więc sprawę dopóty  , dopóty ojcu nie wybije się z głowy dziecka .

Sąd jest pamiętliwy i wyrazi  to w wydanym przez siebie orzeczeniu .

Osiąga się zatem cel z naruszeniem dobra dziecka i rodziny , choć się na tą zasadę powołują sądzący .

Ojciec  nazywany przez pracowników z rodzinnego  ośrodka mianem walczącego  o dziecko , upokorzony i zniechęcony bezsilnością i bezsensownością swoich starań o dziecko , ma dość wieloletnich procesów, stosowanych  wobec niego bezkarnie insynuacji  ze strony rodk i sądu   - odchodzi nie chcąc resztę życia spędzić w sądzie .

Czy   taki ma być   sens pomocnych dla dziecka rozwiązań prawnych ?

Z takimi problemami zwracają się do nas  rodziny ojców.

  Jeżeli polski ojciec ośmieli się przeciwstawić  matce dziecka ,  oraz zacznie domagać się swoich praw a także praw i realizacji obowiązków dziecka , za które czuje się odpowiedzialny i chce być świadomie odpowiedzialnym w przyszłości ,  to naraża  się natychmiast na ocenę osoby odpowiedzialnej za konflikt , bo przecież gdyby niczego nie chciał i nie kwestionował , to by nie było konfliktu. Skłonienie jednak ojca do rezygnacji ze słusznej walki  ,nie spowoduje pozytywnych skutków dla dziecka w przyszłości a wręcz przeciwnie –nieobecność ojca w życiu dziecka i poczucie  odrzucenia , bo dziecko nie będzie w stanie zrozumieć ,że pozorny spokój nie jest skutkiem braku zainteresowania ojca jego osobą ,ale odebrania ojcu realnego wpływu na jego życie .

Wszystko w majestacie prawa , przy istnieniu Konwencji , Konstytucji z zapisami o równych prawach rodziców i ochronie dziecka .

 

PANIE I PANOWIE, skoro Państwo Polskie jest niezdolne do zrealizowania tego czego się podjęło ratyfikując Konwencję O Ochronie Praw Dziecka , O Ochronie Praw Człowieka ,to Państwo Polskie powinno   te akty wypowiedzieć . Obywatel nie może być oszukiwany,  wprowadzany w błąd ,że mu się coś należy od państwa . Skoro są przepisy , to mężczyzna ojciec uznał, że ma jakieś prawa i obowiązki w stosunku do swojego dziecka. Dochodzenie przez niego spraw na drodze sądowej ,nie może się wiązać z usankcjonowanym przez sąd  jego odsunięciem od dziecka, jego upokorzeniem .

Takie unormowania nie mogą mu dawać jedynie nadziei , bez możliwości realizacji . Czy ojciec mężczyzna zbyt dużo oczekuje od państwa , od instytucji na utrzymanie których płaci podatki  ,w zamian oczekując wsparcia w trudnych okresach życia .Oczekuje tego wsparcia nie tylko dla siebie , ale dla dziecka

 

PANIE I PANOWIE POSŁOWIE  ,

Skoro Państwo nie może sobie poradzić z mentalnością sędziów , którymi przeważnie są kobiety ,z odpowiednimi   uprzedzeniami  i  nie jest  wstanie znaleźć instrumentów do zmiany tego stanu rzeczy , to prosimy rozważyć ,czy

nie wprowadzić do Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego zapisów, iż tylko matka jest rodzicem , iż tylko matka o wszystkim decyduje i jest za wszystko odpowiedzialna .

Inne kraje uzależniły  otrzymywanie przez matki alimentów od nie utrudniania kontaktów. Jeszcze inne kraje  wprowadziły zapisy, iż utrudnianie kontaktów pozbawia tego winnego rodzica opieki nad dzieckiem .

 

Nasz system przerzuca całą wadliwość  rozwiązań  w zakresie prawa rodzinnego      na  ojca , z krzywdą dla dziecka .

 

W dniu 05.01.2012 r. w programie  drugim o godz. 17  przestawiona była sprawa  dotycząca  uprawnień małżonków po rozwodzie wobec psa .

Sędzia angielski ustanowił opiekę naprzemienną każdego z byłych małżonków wobec psa w systemie równoważnym, co 2 tygodnie pies ma przebywać u każdego z nich .

Uszanował uczucia każdej ze stron wobec psa .

 

Nasi sędziowie odrzucają wnioski o opiekę naprzemienną wobec dziecka .

 

 Jako matki tych ojców skrzywdzonych przez system , nie pozwolimy na dalsze dyskryminacje i upokorzenia , które i nas dotykają .Albo jesteśmy obywatelkami tego kraju o równych prawach , albo prosimy napisać, że tak nie jest .

Nie możemy swojego życia ,które  spożytkowałyśmy dla dobra naszych dzieci   pozwolić  zniszczyć  przez system obecnie obowiązujący .

Rozwiązania  są możliwe do wprowadzenia aby  usunąć albo ograniczyć szerzące się nieprawidłowości  ,ale trzeba woli do ich wprowadzenia .

 Woli jak dotąd nie ma .Są tylko deklaracje a dzieci rosną i nie mogą czekać .

 

Od przedstawienia problemu medialnie w formie filmu „TATO ” minęło szmat czasu . Są liczne drastyczne przypadki nawet samobójstw ojców i dzieci, są pikiety , są błagania o pomoc , są apele zawarte pod pewnymi wypowiedziami zdesperowanych ojców i ich rodzin – władza jest głucha .

Władza  się obraża  na obywatela , że obywatel czegoś od władzy oczekuje ,      albo nie spełnia  ich kryterium  osobowościowego ojca –dziecka .

 

 

Wnioskujemy:

O wprowadzenie w życie  opieki naprzemiennej  każdego z rodziców nad dzieckiem, co spowoduje  zbędność  istnienia opinii psychologów z  RODK ,

 wymusi szybkie rozstrzygnięcia w sądach w sprawach  unormowania kwestii dzieci zgodnie z przepisami , co się przełoży na ich dobro .Także ukróci dyskryminacje  ojca  i  rodzin ojca czyli  nas , a  państwo na tym skorzysta .

Likwidacja RODK  spowoduje oszczędności  budżetowe dla Skarbu Państwa , a środki uzyskane ,będzie  można przeznaczyć bezpośrednio na potrzeby dzieci a nie na utrzymanie tej grupy urzędników państwowych .

Skoro nadzór nad RODK –jest fikcją , to zlikwidowanie Komisji Nadzoru Pedagogicznego przy Prezesie Sądu Okręgowego , to dalsza uzasadniona oszczędność dla budżetu i dalsze środki dla sierot .

 Wprowadzenie tego jednego rozwiązania do prawa rodzinnego  ,  rozwiąże szereg istotnych kwestii . Będzie mieć także wpływ na   skrócenie  procesów  separacyjnych  i rozwodowych  i załatwi sprawy kontaktów dziecka  z obydwojgiem rodziców .

Sędziowie albo powinni się dokształcić jeżeli chcą być sędziami specjalistami prawa rodzinnego , albo zlikwidować wydziały rodzinne i  przekazać na ogólnych zasadach sprawy do orzekania sądom cywilnym , które mogą mieć więcej wrażliwości  niż sami sędziwie rodzinni .Zamiast z RODK sędziowie mogą korzystać z opinii biegłych psychologów , podobnie jak korzystają z opinii biegłych w innych sprawach .

 

 Prosimy Panią i Pana Posła  o podjęcie stosownych działań  na rzecz wprowadzenia zmian systemowych w prawie rodzinnym i w stosowaniu prawa przez sędziów w Polsce .

 

                                                     Z WYRAZAMI SZACUNKU  I  Z NADZIEJĄ :                                                                      

                                                     Przedstawicieli FORUM:

                                                     Janina Fabisiak ,   Teodozja Strawczyńska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

s