FORUM MATEK PRZECIW DYSKRYMINACJI OJCÓW 
   

   

 

LIST do Instytutu  Wymiaru Sprawiedliwości

 

 

 

 

   

Inicjatywa Forum Matek Przeciw                                                                                  dnia 24.10.2012 r.

Patologii Prawa Rodzinnego

FORUMMATEK PRZECIW DYSKRYMINACJI OJCÓW.

 

 

                                                                Prof. dr hab. Andrzej Siemaszko

                                                                Dyrektor

biuro@forummatek.pl                     Instytutu  Wymiaru Sprawiedliwości

                                                                Ul. Krakowskie Przedmieście 25

                                                                00-071 Warszawa

 

 

 

                           Wystąpienie  obywatelskie  o  poddanie przez Instytut Wymiaru Sprawiedliwości  analizie  orzeczeń  sądowych wydawanych w sprawach rodzinnych,   stosowanych procedur   przy orzekaniu,  procedur ustalania testów projekcyjnych przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne i Instytut Ekspertów Sądowych,  standardów opiniowania stosowanych przez rodzinne ośrodki diagnostyczno konsultacyjne zwane RODK-ami oraz ich legitymacji do wydawania opinii w sprawach rodzinnych.  

 

Do szeregu   instytucji państwowych złożyłyśmy wniosek o zbadanie podstaw działania  i legitymacji do wydawania opinii w sprawach rodzinnych- rodzinnym ośrodkom diagnostyczno konsultacyjnym,  zwanych RODK-ami.  

Załączamy   wystąpienie  zbiorowe  dotyczące  naszego zarzutu o braku legitymacji prawnej tych ośrodków,   skierowane do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta, oraz do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Obecny system  jest zorganizowany jako system represji rodzicielskiej,  godzący w rodzinę,  godzący w  dziecko.

Wydane przez Ministra Sprawiedliwości Rozporządzenie i Standardy  opiniowania, uważamy za narzędzie do dyskryminowania ojców,  do wyrządzenia krzywd dzieciom.  

 Cały ten system z wykorzystaniem standardów jest  godzący w podstawowe prawa człowieka,  naruszający jego godność,  odbierający dzieciom ojców.

 My kobiety matki i babcie, spoza grona osób należących do” gabinetu cieni ”zwracamy się  do Instytutu,  jako instytucji  której celem jest ocena zasad  działania  instytucji praworządnego  państwa  prawa,  o podjęcie przez Instytut działań, zmierzających do wykazania rządzącym nieprawidłowości, celem przywrócenia warunków,  w których   obywatel będzie czuł  się bezpieczny  i będzie mógł uzyskać stosowną pomoc  ze strony Państwa,  którego jest obywatelem  -     dla siebie i swojego dziecka.

 

  Obecny system tych warunków nie zapewnia a  wręcz zagraża człowiekowi,  jego podstawowym prawom i to ze strony instytucji wymiaru sprawiedliwości - godzi w dobro dziecka.

  Ostatnie lata wykazują  że  rodzic- ojciec,   zamiast uzyskiwać pomoc o którą się zwracał  do sądu rodzinnego, był i jest poddawany szykanom, nieludzkiemu pogardliwemu traktowaniu przez sądy rodzinne i współpracując z sądami    rodzinne ośrodki diagnostyczno - konsultacyjne a także ze strony samego resortu, do którego się zwracał ze stosownymi skargami.  Jak to jest, że skarga kierowana na funkcjonariusza państwowego z RODK  zwanego biegłym choć nim nie jest, jest  kierowana do rozpatrzenia właśnie tej osobie której skarga dotyczy ?

 

   Instytucje państwowe zawodzą,  a zatem stawiamy pytanie gdzie obywatel ma szukać ochrony  prawnej ?

 Prawo jest niezrozumiałe  dla przeciętnego obywatela,  niejednokrotnie niejasne dla samych sędziów,  co daje podstawę do zbyt daleko idącej  dowolności  w jego interpretacji.  Zbyt dużo  jest także furtek przez które ucieka prawo a  wchodzą nastawienia kulturowe „złego ojca ” i „pokrzywdzonej matki”  co rodzi nadużycia i godzi w dziecko.  Zbyt duża jest arogancja sędziów,  poniżające traktowanie podsądnego, nie respektowanie orzeczeń innych sądów przy egzekucji kontaktów na rzecz ponownego prowadzenia postępowania dowodowego,  nie stosowania się przez sędziów do postanowień Konstytucji R P i podpisanych przez Polskę Konwencji.  

  Powinno się szybko szukać rozwiązań, aby ten stan rzeczy zmienić, aby  wyeliminować zło  a nie czekać  na powstanie orzecznictwa sądowego,  co trwa latami a dzieci nie mogą już dłużej czekać. Nie eksperymentujmy na rodzinie, na dzieciach.

 Wnosimy o  poddanie  przez Instytut analizie akt  spraw prowadzonych  przez sądy rodzinne, wydawanych dla sądów  opinii  RODK-ów, które działają bezprawnie, gdzie cały ten system  stoi w sprzeczności  z  Konstytucyjną zasadą równości każdego z rodziców i  narusza ustalenia Konwencji O Prawach Dziecka.   

 

Dobro dziecka  stało się obecnie jedynie  pustosłowem,  swego rodzaju wytrychem do każdorazowego podpierania się  nim  przy opiniowaniu  przez RODK-ki a następnie przy wydawaniu  orzeczeń przez sądy rodzinne –antyrodzinne.

Dochodzi do tego,  że  nawet  najbardziej haniebne rozstrzygnięcie uzasadnia się  dobrem dziecka.       

Nie może być tak, że zasada niezawisłości godzi  w obywatela,  że zagraża obywatelowi,  utrwala patologię, że prawo  jest tylko dla wybranych.  

 Osoby  zatrudnione  w RODK-ach  obdarza się cechami   nieomylności.  Takie opinie są uznawane przez sąd rodzinny  za w pełni wiarygodne,  niepodważalne, nawet gdy jej ustalenia podważa osoba z tytułem naukowym a do tego wpisana na listę biegłych sądowych. Taka opinia jest uznawana za prywatną i nie jest dopuszczana jako dowód w sądzie.

Ojcowie którzy zwracają się do sądów po pomoc dla dzieci –gdy chcą je wychowywać  wspólnie jak czynili to dotychczas  - za sprawą  RODK-ów  doznają   upokorzeń,  poddawani są  jakimś sprawdzianom na predyspozycje bycia ojcem.    

 Ośrodki te nie służą dobru dziecka ani dobru rodziny,  służą jedynie do realizowania polityki  państwa uprawianej z użyciem sądów  - utrącaniu ojców jako rodziców dziecka.

Tam się podważa ich  uczucia do własnego dziecka w oparciu o badania   intencji czy  intuicji  a nawet  podświadomości ojca. Tam się obdarza ojca cechami  osobowości których nie posiada  i dyskryminuje się go,  które to praktyki można  przyrównać do  poddawania  ojców  psychicznym torturom  najwyższego rzędu – bo tak to odczuwają.    

Tak nie powinno być w państwie prawa, w państwie demokratycznym do którego się Polska zalicza.

Skoro się bada ojca  na okoliczność posiadania predyspozycji wychowawczych,  to dlaczego takich badań nie przeprowadza się przed poczęciem dziecka,  czy przed wchodzenia w związek, z którego  będą rodzić się dzieci ?

  Czy pozbawianie dzieci ojców przy użyciu takich rozwiązań systemowych   takich narzędzi i takich praktyk nie  jest  zatem okrucieństwem stosowanym wobec dzieci ?  J e s t !!!

 

Jak to zatem jest, że każdorazowo sądy sięgają do opinii  RODK-ów,  jakby nie miały wystarczyć przepisy prawa,  zwykła ludzka i sądowa mądrość  oraz  doświadczenie życiowe, dlaczego się opiera orzeczenie na opinii psychologa,   który pozostaje na „garnuszku”  wymiaru sprawiedliwości  i resortu edukacji a za te usługi   płacą same strony. Uprawia się zatem biznes na krzywdzie dzieci,  na rodzinie.  

 Dlaczego się nie zostawia wyboru biegłego stronom, skoro i tak one płacą?  Tak jest w innych krajach, tak jest w Stanach Zjednoczonych,  których wzorce  rozwiązań przeniesiono do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w zakresie planów wychowawczych.

 Samo zawarcie umowy z resortem sprawiedliwości i podporządkowanie temu resortowi określonego psycholog, dawanie  mu  do  stosowania  opracowanych przez resort standardów,  rodzi konflikt interesów,  stoi w sprzeczności  z kodeksem etyki  psychologa, zasadami  zachowania bezstronności  psychologa.

 

Dziwi nas stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości wyrażone w piśmie DS-I -051- 129/12/3  z   7 września br. skierowane do jednego z ojców, który zarzucił brak  pełnej dokumentacji w RODK  a mianowicie : „ Czynności spostrzegania i czynności myślowe ( analiza i synteza danych, porównywanie,    klasyfikowanie i wnioskowanie)

 są realizowane przez zespół badający w wewnętrznym myślowym procesie przetwarzania danych i nie podlegają zaprotokołowaniu” -tak mówi urzędnik sędzia z ministerstwa !
 

  Rzecz zatem sprowadza się do tego że „ekspert psycholog z RODK” – którego

samego nikt nie bada pod względem posiadania wiedzy i dyspozycyjności psychicznej,  może wywrócić do „góry nogami”  Konstytucje,  Deklaracje ONZ  i Konwencje dotyczące ochrony  rodziny,  praw obywatelskich i praw dziecka.  Do tego jest bezkarny,  jako że podlega jedynie samemu sobie.

 Jest to skandal !!!.

 

   Orzeczenia sądowe zapadają  zatem w oparciu o  „ wiedzę tajemną”  którą posiedli  jedynie wybrani z RODK- jakby nie wystarczył sam rozum sędziego,  za pomocą  którego sędzia byłby w stanie ocenić sytuację, bez uciekania się do argumentu czarów – jakimi są testy i standardy.  Steruje tym Ministerstwo!   

W praktyce nie sąd  wydaje orzeczenie,   lecz  psycholog  RODK o kwalifikacjach trudnych do ustalenia, bez weryfikacji uprawnień, przed nikim nie odpowiedzialny.  

 RODK nie  musi znać akt,  aby odpowiedzieć   na pytania sądu ujęte w tezach dowodowych jako swoistych szyfrach, zawierających określone zapotrzebowanie sędziego na  potwierdzenia tezy” złego ojca” -

 

 - które z rodziców daje lepszą gwarancję wykonywania władzy rodzicielskiej,

 - który rodzic ma lepsze predyspozycje opiekuńczo wychowawcze,

 - które z rodziców ma większe  predyspozycje  wychowawcze w zakresie   

   sprawowania opieki nad małoletnim,

 -  z którym dziecko ma większy związek emocjonalny,

 -  wskazanie optymalnego sposobu kontaktów dziecka z ojcem,

 -   przy którym z rodziców ma pozostać dziecko.

 

  Czy na te  pytania trudno odpowiedzieć znając nastawienie kulturowe dyskryminujące ojców ?

Tak sformułowane  zadanie,  skierowane do jednostek sądu - RODK, zmusza pracowników  RODK do  wydania opinii- który rodzic jest GORSZY a który LEPSZY. Nie ma tutaj dobra  dziecka!   Jest dobro rodzica!

 

  W 96%  gorszym jest ojciec, uznaniowo - często z naruszeniem wyników procesu badania /mamy takie dowody!/.  Jest to jawna  dyskryminacja ojców  i te procedery należy zlikwidować!

Uznajemy  za  niedopuszczalne, wręcz powinno to być zabronione-kierowanie przez sądy  zadania dla RODK  :

 - ustalenia  przyczyn konfliktu między rodzicami.

Oczywistą jest rzeczą, że zawsze jest „gorszy ojciec” a matce się opłaca stwarzanie konfliktu,  bo wtedy ojcu się ogranicza władzę rodzicielską ( art.58 KRO w wersji z 2008 r.) bo konflikt jest,  a zatem jest brak porozumienia w postaci  nie uzgodnionego planu wychowawczego !!!

 

Eksperci ” z RODK akt nie muszą  czytać,  nie muszą znać się na procedurach tak dalece, iż  uczestnikowi procesu – ojcu  robi się zarzut w opinii o istnieniu nienormalnych stosunków ze swoją  matką,  bo koło niej siedzi na rozprawie w sprawie o ustalenie kontaktów dziadków z wnukiem. Brak odpowiedzialności a słowo, które może komuś wyrządzić  ogromną szkodę

 ( służymy dowodami na uzasadnienie każdego słowa ).

 

Kodeks etyczno zawodowy psychologa stanowi  „ w swoich czynnościach zawodowych psycholog zawsze powinien respektować zespół podstawowych wartości  które znalazły wyraz z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ.” W praktyce tych zasad nie respektuje i to bezkarnie.    

My postrzegamy taki  system  orzekania  jako naruszanie praw człowieka i podstawowych  jego wolności,  bo poddaje się człowieka jakimś sprawdzianom m.in. pod względem kompetencji wychowawczych,  choć w psychologii brak  wzorców  wychowawczych,  ustalonych jako prawidłowe i sprawdzone życiowo To co się  obecnie  stosuje,  jako kryterium  oceny człowieka,  pozostaje w sprzeczności z osiągnięciami  naukowymi.  

  Kwestią do pilnego wyjaśnienia przez Instytut  jest  poddanie ocenie  procedur opracowania testów,  które firmuje Polskie Towarzystwo Psychologiczne  czy Instytut Ekspertyz  Sądowych w Krakowie. Kto za nie odpowiada, czy są badania na ich skuteczność i ich pozytywny wpływ dla społeczeństwa w wymaganej perspektywie czasowej,  czy to czyste eksperymenty na człowieku ?  

Mamy następne państwo w państwie o odpowiedzialności równej zeru. Jest nam wiadomo, że te „Towarzystwa  ”uzurpują sobie pozycje monopolu w krzewieniu mądrości podważających funkcje rozumu człowieka,  które to  metody i opracowania nie są poddawane żadnym międzynarodowym sprawdzianom.

Przypisują sobie rolę osób które posiadły wiedzę tajemną,  wiedzę którą trudno podważyć zwykłemu  człowiekowi, która bardziej przypomina czary  niż naukę Tylko niektórzy z nich,  co sami przyznają, mają dar odczytywania testów,  choć stosuje się je masowo.

Przesyłamy do oceny przez Instytut testy Rorschacha,  które są wykorzystywane  w diagnostyce wbrew prawu.

 

Takie praktyki zagrażają człowiekowi,  zniewalają człowieka i przypominają niechlubne praktyki państw totalitarnych, gdzie prawnik i psycholog niszczyli ludzi. Dziś sędzia i  „biegły”- psycholog z RODK,  który podważa funkcje rozumu  są zagrożeniem dla rodziny,   człowieka i  dziecka.    

 Rodzi się pytanie czy  administracyjnie,  przy pomocy tabelek  można oceniać człowieka ? Normalny przeciętny człowiek powie że nie, powie  dalej, niech najpierw sami siebie przebadają, czy jeszcze zachowali zdrowy rozsądek i wrażliwość ludzką. Każda nauka ma swoje podstawy,  każdy standard winien być wypadkową określonych sprawdzianów, jego wpływu na komórkę społeczną - a tak nie jest.   

 Czy człowiek jako istota może być szufladkowany według opracowanego wzoru ?

 Jest wiadomo powszechnie, że każdy człowiek jest  inny,  dlaczego zatem sprowadza się człowieka do  określonej tabeli, do wzorców oceny jako prawidłowej a innego się dyskwalifikuje ? Może zatem wypracujemy określoną  rasę, określony wzór człowieka ojca, bo polski  ojciec  ich zdaniem takich cech nie posiada,  ma swoistą wadę genetyczną,  nadaje się tylko do płacenia alimentów  a nie do wychowywania własnych dzieci.  

  Czym ojciec jest bardziej inteligentny,  nie mieści się w wymaganiach testowych - w oparciu o które jest  pozbawiany wpływu na wychowywanie swoich dzieci,  bo  orzeczeniami sądowymi - przepisywanymi z opinii RODK - alienuje się ich od dzieci - systemowo. Konkubent jest dobry i jego predyspozycje nie podlegają badaniu.

Ojcowie mają orzekaną opiekę nad dziećmi jedynie w 4 %, a zatem  czy to prawidłowe  proporcje rodzicielskie,  czy to zgodne z Konstytucyjną zasadą równości  ?  I nie dlatego, że nie chcą  i nie dlatego że nie występują do sądu o opiekę,  jak się to kłamliwie przedstawia, ale dlatego że system im uniemożliwia  wychowywać własne dzieci,  opiekować się nimi,  przekazywać im  swoje doświadczenia,  wartości i wiedzę. Wnioski ojców o  opiekę,  o pieczę wspólną są oddalane przez sądy. Wnioski ojców o opiekę naprzemienna są uznawane przez sądy jako niedopuszczalne. Nieliczne sądy wydają takie orzeczenia. Mamy zatem do czynienia ze zbyt daleko idącą ingerencją państwa w sprawy rodziny, w sytuacji gdy państwo nie bierze odpowiedzialności za rozwój dzieci, które pozbawia ojców.

 

Wymaga ustalenia – czy któraś ze stosowanych metod ma naukowe potwierdzenie jej skuteczności,  czy tu nie jest przypadkiem tak, że problem dotyczy badającego a nie badanego ?!

 

  Jest powszechny sprzeciw wyrażony w formie protestu przez 450 psychologów z Klubu Psychologów Sceptyków, którzy wypowiadają się przeciw stosowanym metodom. Znamy nadto wypowiedzi naszych polskich naukowców  a także wypowiedzi  instytucji zagranicznych,  którzy krytycznie  podchodzą do tematu testów.

  Polscy psycholodzy  zgłosili protest  co do  stosowanych  metod i testów,  przeciw  praktykom stosowanym przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne,  Instytut Ekspertyz Sądowych  a swoje stanowisko wyrazili  w artykule

Psychologia to nauka -nie czary ”.

To co stosuje RODK–i powiązane z nimi biznesowo inne instytucje     zrzeszające organizacje psychologów, jest stosowaniem metod podobnych do  uprawiania czarów  przez szamanów,  które nie powinny  mieć miejsca  w cywilizowanym świecie  a już zdecydowanie nie do oceny postaw rodzicielskich.

 

  Zachodzi zatem konieczność,  ze względu na  wyłonione w procesie projektowania lobby psychologów,  niejednokrotnie z wysokimi tytułami naukowymi,     poddania  ocenom  ich wytwory myślowe, ujęte w formie testów - dokonanie ocen procedur ich uchwalania, sprawdzenia  podstawy prawnej takich działań  i wartości merytorycznej  pod względem przydatności dla  społeczeństwa, zgodnie    międzynarodowym  standardami prawnymi,  w tym zwłaszcza z wymogami normatywnymi Unii Europejskiej.  

  Nie może być tak, że psycholog niszczy człowieka  bezkarnie,  że jak  jest coś uchwalone przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne,  Ministerstwo Sprawiedliwości czy Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie  -  to musi być rzetelne ? My mamy dowody w postaci opinii psychologów z RODK  i innych z tej grupy osób,  że  opinie  są  nierzetelne, opracowywane w warunkach nadużyć,  ich treści przekraczają niejednokrotnie  wszelkie granice absurdu.

Możemy  udostępnić Instytutowi   posiadane   opinie bądź dokonać  wskazania  akt spraw sądowych,  do których są dołączone.

 

  Oferujemy współpracę z Instytutem jako osoby z doświadczeniem życiowym a ponadto  inicjujące proces  wprowadzenia zmian do prawa rodzinnego. Tak dalej  nie może być,  to co jest obecnie my nazywany patologią i łamaniem praw człowieka  - praw dziecka. Ten system pozbawiania dzieci ojców musi się zmienić,  bo to zagraża bytowi społeczeństwa. Statystyki są alarmujące. Dzieci wychowywanych przez samotne matki jest:

  MILION PIĘĆSET JEDENAŚCIE  TYSIĘCY.

 Ojców odsunięto od wychowywania  własnych  dzieci !

 

Odpis wystąpienia kierujemy do :

 1.  Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka

 2.  Sejmowej Komisji  Polityki Społecznej i Rodziny

 3.  Senackiej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej          

 4.  Rzecznika Praw Obywatelskich,

 5   Rzecznika Praw Dziecka.

  6. Ministra Sprawiedliwości

 7.  Pełnomocnika Rządu Do Spraw Równego Traktowania.

                    z prośbą o  zajęcie stanowiska

 

Załączników  3

 

 1. Pismo Biura Spraw Konstytucyjnych Prokuratury Generalnej z 12.10.2012 r

 2. Wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich

 3. Test Rorschacha – test plam atramentowych

 

                        Forum Matek przeciw dyskryminacji ojców:

Janina Fabisiak /Teodozja Strawczyńska /Jadwiga Skurzyńska /Anna Gołąbek/

Barbara Wojtczak/Alina  Śliwińska/Iza Bieńkowska /Maria Szczepańska / Irena Ziniewicz-Gryka, Jerzy Liszka.  Maria Baranowska.

Adres do korespondencji .biuro@forummatek.pl 

 

Podpisują upoważnione:

 

Janina Fabisiak                       Teodozja Strawczyńska